Od kilku lat jesteśmy wieśniakami. Wcześniej prowadziliśmy życie wielkomiejskie, Kraków, Poznań Warszawa, Łódź…

Wieś nas przyciągała jak magnes, może dlatego, że ilość ołowiu we krwi niebezpiecznie się podniosła, a może po prostu winny jest niepoprawny romantyzm i marzenia o biegających boso dzieciach, turlaniu w trawie, moczeniu nóg w strumieniu, porannym pianiu koguta, o sielskim życiu…
Spełniło się wszystko i pomimo (wbrew pozorom) wyższych kosztów życia, bo do miasta mamy 15 km, a dzieci trzeba do przedszkola zawieść i z klientem się spotkać, zakupy zrobić, do lekarza dojechać, nigdy nie wrócilibyśmy do miasta. Pierwsze zachłyśnięcie świeżym, leśnym powietrzem, spokój przerywany świergoleniem sikorek, pliszek i sójek, źdźbła trawy między palcami i zielone widoki za oknem działają jak narkotyk, od którego czasem chce się uciec, ale po chwili pojawia się ogromne ssanie. Nie sposób go wytrzymać i wrócić trzeba, by po raz kolejny zatracić się w przejmującej ciszy, i odetchnąć z ulgą.
Wakacyjne niedziele też spędzamy po wiejsku w Swołowie, wsi pełnej domów w kratę, białych gęgaczy-szczypaczy i nieludzko życzliwych ludzi z rumianymi policzkami i słomą wystającą z butów. Nieziemskie zapachy drożdżówki z jagodami, racuchów według przedwojennej receptury, bielonych wapnem ścian i żuru, doprowadzają nasze zmysły do rajskiego obłędu. Dzieci oczarowane drewnianym zabawkami, toczące kulki ze słomy, leżące na sianie i wsłuchane w bajanie z otwartymi z zachwytu buziami, wyglądają jak nie z tego świata, a nam nie chce się wracać z tej nieprzyzwoicie niecywilizowanej rzeczywistości, bardziej realnej niż ta pędząca, za drewnianymi wrotami.

Cudne jest życie na wsi…

zycie na wsi Swolowo020-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo021-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo022-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo023-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo024-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo001-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo003-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo025-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo026-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo027-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo028-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo029-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo030-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo031-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo032-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo035-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo036-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo037-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo038-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo039-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo040-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo045-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo046-2014-07-14 zycie na wsi Swolowo048-2014-07-14

Podobne Posty

  • Karola

    O jak nam się marzy taka sielanka. Piękne fotki 🙂

    • Nam również dłuuugo się marzyła, ale marzenia są po to aby je realizować. Jeżeli krok po kroku idzie się w stronę wyznaczonego celu, to w końcu się go osiągnie. Wiem to z doświadczenia:)

  • My postawiliśmy na wieś od początku i jak na razie jest nam tudobrze. mam nadzieję, że uda Wam się nas odwiedzić, jak już miejsce do spania będzie :*

    • Podglądałam Waszą budowę i bardzo mi się spodobał pomysł na lekki, drewniany domek, choć mi się marzy ze słomy i gliny. Myślę, że pomysł spotkania dojdzie do skutku, my jesteśmy jak najbardziej za:)

  • Meipu

    Wieś ma swoje minusy i plusy. To prawda, że koszta są większe, głównie przez konieczność dojazdów. Ale … bliskość lasów, ta cisza, spokój … kocham życie na wsi! Choć ciągle nie mogę się przyzwyczaić do tego, że wszyscy wszystko wiedzą, i to zawsze przede mną 😀 Taki urok … 😉
    Pozdrawiam z okolic Lęborka 😉

    • Z tymi „wszystko wiedzącymi” to bywa tak, że często ja nie wiem, że zafarbowałam włosy, a inni juz to wiedzieli:) Dokładnie, taki urok:)
      Pozdrawiam.

  • Paulina Kwiatkowska

    Też mi się marzyło swego czasu życie na wsi. Spokój, cisza. Tymczasem mieszkam na spokojnym osiedlu i też nie jest mi źle.

    • Marzenia się spełniają, więc uważaj:) Najważniejsze jednak, aby cieszyć się tym co posiadamy…

  • Kiti

    Chciałabym zamieszkać na wsi, ale nie wiem, czy wytrzymałabym tam latami. Musiałabym się przekonać.

    • Wiesz, przychodzi czas, kiedy wieś jawi się jako spokojna przystań życia 🙂

  • my mamy ciut bliżej do miasta, małego ale miasta. szkoła 3 km, mama 10 km haha ale w życiu bym nie mieszkała w mieście. las, łąka, stawy, jeden sąsiad. i kurzawa bo na skrócie mieszkamy haha. ale jest cudnie

  • Przybij piątkę, też jesteśmy wieśniakami ale serca czasem mocniej biją do miasta. Na szczęście wszystko mamy pod ręką.

    • Wiesz Aniu, mi najbardziej brakuje wydarzeń kulturalnych, W pobliskim mieście teatr wystawia coś według własnych „kaprysów” kilka razy do roku. Imprezy zdominowane przez sponsorów przypominają targowiska…

      • Jasne, to zrozumiałe. My wyprowadziliśmy się z Wrocławia i mieszkamy jakieś 30km od, jak nam się zachce kultury to jedziemy do miasta ale bardzo przyjemnie wraca się do głuszy pod lasem.

        Swoją drogą to zabawne, że raz w miesiącu zapach miejskiego smrodu wydaje mi się najpiękniejszą wonią świata ;).

        • O to gdzieś blisko moich rodzinnych stron, właśnie jesteśmy u babci w odwiedzinach w Oleśnicy:)

  • Kolejny wiejski bloger dołącza do grupy. 🙂 Ta wszechobecna zieleń daje niesamowitą otwartość umysłu.

  • Ja jestem gdzieś tak pośrodku. Wychowałam się w małym miasteczku, niedaleko trochę większego, mieliśmy więc spokój, jezioro pod domem a jak trzeba było coś załatwić jechaliśmy do Torunia 20 minut i było ok. Nie wyobrażam sobie na wsi wsi mieszkać, ale wielkie miasto, też mnie przeraża, Tu gdzie mieszkamy teraz, jest jeszcze w miarę-dużo zieleni, cywilizacja za rogiem 🙂
    życzę Wam szybkiej realizacji Waszych planów 🙂

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Dzieci szukające szczątków dinozaura
Dzieci na tropie dinozaurów. Nauka poprzez zabawę w Warszawskim King Cross Praga.

Dzisiaj wiosna zapukała w monitor mojego komputera. Przywitałam się grzecznie i zapytałam czy przypadkiem nie widziała żółtej plamy na niebie,...

Zamknij