Niczego tak nie pragnę jak zdrowego i szczęśliwego życia dla członków mojej rodziny. Jestem żoną i matką, więc to chyba normalne. Mimo, że nie oglądam telewizji, co chwilę docierają do mnie informacje o środkach chemicznych zawartych w żywności. O tym, że podając dziecku banana z przeświadczeniem, że zje to co najlepsze, niestety podajesz również konserwanty. Ile w tym prawdy? Nie wiem. I nie zamierzam się w to wgłębiać, bo pewnie nie mogłabym spać po nocach. Wiem jednak, co mogę zrobić, aby moja rodzina choć w części jadła zdrowe warzywa i owoce. Mogę kiełkować nasiona, mogę wysiewać zioła na kuchenny parapet i mogę uprawiać warzywa i owoce w ogrodzie. Tak też robię.

Zielnik, zdrowe warzywa i zioła

Moim marzeniem, odkąd pamiętam, było założenie własnego ogrodu, ze zdrowymi, ekologicznymi warzywami, gdzie ptaki miałyby pośród drzew swoje budki lęgowe, a dzieci biegałyby beztrosko. Zawsze patrzyłam z podziwem, na mojego, nieżyjącego już dziadka, który wysiewał pomidory do plastikowych kubeczków, pikował je i wysadzał na działkę. Tworzył na niewielkiej powierzchni zagony z marchwią, cebulą, porami, burakami. Pomiędzy którymi kwitły tulipany, żonkile, cesarskie korony, piwonie i cynie. Szczepił drzewka, rozmnażał krzewy winogron. Zbierał szkodniki z warzyw i drzew. Przygotowywał opryski z popiołu papierosowego, kwaśnego mleka, skrzypu polnego. Prowadził kalendarz prac ogrodniczych.

Zuzia też docenia zdrowe warzywa

I stało się. Marzenia się spełniają. Na prawie 0,5 ha działce zakładamy ekologiczny warzywnik i sad. Usuwanie darni i perzu zajmuje nam sporo czasu, ale metr po metrze robi się coraz ładniej. Warzywa sadzę na tzw. kopcach, czyli wałach, które w rzeczywistości są kompostownikami z usypaną na wierzchu ziemią i grządkami. Oszczędzam przez to sporo czasu na dokarmianie roślin i pielenie. Zbiory są dorodne i obfite a co najważniejsze zdrowe, bo tylko na naturalnym kompoście wytworzonym z chwastów i odpadów kuchennych. Już pod koniec marca będziemy jedli rzodkiewkę, szpinak i szczypior. Zaczyna się czas zdrowego odżywiania i ruchu na świeżym powietrzu. To dla nas najlepsi sprzymierzeńcy w dbaniu o zdrowie, dobry humor i relaks. Jeszce chwila i wyciągniemy ogrodowy stół i krzesła i przeniesiemy spożywanie posiłków do ogrodu, tam też będziemy odpoczywać i pracować.

Zdrowe warzywa rosą na podwyższonych grządkach

I czego tu chcieć więcej. Kocham wiosnę!!!

Niektórzy znajomi, którzy całe ogrody obsiewają trawą i obsadzają iglakami czy tujami, zapytani czy nie chcieliby wyhodować dla dzieci zdrowej marchewki, powtarzają mi, że to się dzisiaj nie opłaca, że i tak trzeba pryskać i podsypywać, żeby coś urosło.

Mi się opłaca, nie pryskam chemią, ani nie sypię sztucznych nawozów, opłaca mi się trochę potrudzić, aby zadbać o zdrowie rodziny, nie kupując suplementów diety w aptece lecz przynosząc zdrowe warzywa i owoce z własnego ogrodu.

Podlewanie truskawek i warzyw

 

 

Podobne Posty

  • Monika

    Czasem mimo tego, że nie stosujesz chemii podczas wzrastania warzyw i owoców to ona jest już w ziemi, to całe „dziadostwo” siedzi tam latami. Polecam pożyteczne mikroorganizmy! ps. też marzę o własnym ogródku, na razie korzystam z warzyw teściowej;) Pozdrawiam

  • Moniko, stosuję EMy i to nie tylko w ogrodzie, ale również do sprzątania w domu. Życzę jak najszybszego ziszczenia marzeń o własnym ogrodzie. Na bloga na pewno zajrzę. Pozdrawiam

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Pod winogronami - restauracja w Kołobrzegu
„Pod Winogronami” w Kołobrzegu – restauracja przyjazna dla rodzin z dziećmi

Dzisiaj chcielibyśmy zaprosić Was do fajnego miejsca, które udało nam się odwiedzić podczas pobytu w Kołobrzegu. Jest to restauracja przyjazna...

Zamknij