Właśnie otrzymałam wezwanie z rejonowego przedszkola: Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dębnicy Kaszubskiej wzywa Panią w dniach 17 marca – 16 kwietnia 2014r. do zapisu córki Zuzanny do grupy 5 latków.

Już w ubiegłym roku sprawdziliśmy nasze wiejskie przedszkole, niby państwowe, bezpłatne. Ale to fikcja. Bezpłatne zajęcia odbywają się od 8 do 13, za każdą kolejną godzinę 1zł + 12zł za posiłek, czyli jakieś 15-16zł dziennie + zajęcia dodatkowe jeśli ktoś chce.Grupy po 30 osób. Raczej marne szanse, żeby przyjęli dziecko kiedy matka jest na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym.

Szukaliśmy dalej w Słupsku. W publicznych przedszkolach podobna sytuacja, wszystkie przeładowane, bez znajomości szanse przyjęcia dziecka były raczej na poziomie 0. Zresztą nie chcieliśmy oddać naszej córki do pierwszej lepszej placówki.

Wtedy J.J. przyszedł do domu z wiadomością, że będzie robił stronę internetową dla nowo otwierającego się Kolorowego Przedszkola w Siemianicach k/Słupska. Zaczęliśmy się więc intensywnie przyglądać jak powstaje i właściwie niejako trochę mentalnie w tym uczestniczyć. Poznaliśmy właścicieli i powoli szykowaliśmy się do decyzji wysłania tam naszej córki.

Przedszkole posiada trzy duże przestronne sale, jest otwarte dla rodziców, żadnych domofonów, zakazów wstępu. Każda sala posiada wewnętrzne okno. Wychodzi ono na korytarz przedszkolny i kiedy rodzic przychodzi po dziecko, może sobie niezauważony stanąć i popatrzyć jak dzieci się bawią, jedzą czy leżakują. Jak dla mnie super rozwiązanie!

Grupa do której chodzi Zuzia początkowo miała ośmioro dzieci teraz jest ich kilkanaście. Ze względu na to, że przedszkole jest nowe i ma niewiele dzieci jest to grupa mieszana.

Niektórzy rodzice nie chcieli oddać swojego dziecka, zwłaszcza starszego do takiej grupy, uważając, że poziom będzie za niski i dziecko nic się nie nauczy. My byliśmy zachwyceni gdyż jesteśmy przekonani, że 4-5 letnie dziecko powinno jeszcze jak najwięcej się bawić, a wiedzę zdobywać przy okazji. Poza tym nasza córka uczy się troszczyć o młodsze dzieci, pomagać im, a to o wiele ważniejsze od ewentualnej wiedzy teoretycznej przeznaczonej dla czterolatków. W grupie, póki co, są trzy Panie, na które dzieci mówią “ciocie”.

Zuzia świetnie się zaadaptowała, uwielbia wręcz chodzić do przedszkola. Uczy się współżycia w mieszanej grupie i wbrew pozorom, zdobywa całkiem sporo przedszkolnej wiedzy dostosowanej do jej poziomu rozwoju. W języku angielskim zaczyna edukować już swoją mamę:) Prawie codziennie (z wyjątkiem skrajnych warunków pogodowych) dzieci wychodzą na podwórko czy spacer. Opłaty też nie straszą. Stawka stała to 320zł wraz ze wszystkimi zajęciami dodatkowymi (rytmika, tańce, j.angielski-codziennie, zajęcia plastyczne) +8zł wyżywienie. Oczywiście ideałów nie ma i także to przedszkole ma swój minus, jakim jest “cateringowe” barowe jedzenie. Szkoda że w menu rzadko jest ciemne pieczywo, a “Kubusie” i jogurty często zastępują świeże owoce.

Mamy świadomość, że trafiliśmy na wyjątkowy czas i za rok czy dwa raczej nie będzie szans, aby Kubuś chodził tam do 10 osobowej grupy. Pozostaje jednak nadzieja, że panujące tam dziś: rodzinna atmosfera, troska o każde dziecko oraz otwartość na kontakt z rodzicami, pozostaną atutami tego przedszkola.

Warto szukać dobrego przedszkola dla naszego dziecka, gdyż po domu rodzinnym, to tam spędza ono najwięcej czasu, w tym jakże ważnym okresie jego rozwoju.

Jak wybrać dobre przedszkole?

Ja przede wszystkim zwracam uwagę na:

– bezpieczeństwo dziecka – zabezpieczenia drzwi i okien, ogrodzony, dostosowany i bezpieczny plac zabaw

– kadrę nauczycieli – warto przyjrzeć się ich pracy z dziećmi, zaobserwować jak reagują dzieci na ich pojawienie się, oraz zaufać swoim pierwszym odczuciom po rozmowie z nimi

– jedzenie – czy w menu jest odpowiednia ilość warzyw i owoców, czy śniadania i podwieczorki nie składają się głównie z cukrowo-smakowych kulek z mlekiem, Nutelli, pasztetów, jogurtów i “sztucznych” soczków. Zauważyłam, że w większości przedszkoli które odwiedziłam tak właśnie jest

– zabawę na świeżym powietrzu – czy przedszkole ma swój plac zabaw lub park w pobliżu. Warto zapytać rodziców, którzy już tam prowadzają swoje pociechy, jak często dzieci wychodzą na podwórko

– liczbę dzieci w grupie – optymalnie byłoby 15 – 20 osób.

– zajęcia ze specjalistami dziecięcymi takimi jak: psycholog, logopeda, zajęcia gimnastyki korekcyjnej

– zajęcia dodatkowe – rytmika, muzyka, języki obce.

 

Cóż, prawdą jest, że to większość prywtanych przedszkoli jest lepiej przygotowana do pracy z dzieckiem, niż placówki państwowe, a co za tym idzie, znalezienie dobrego przedszkola związane jest z wyższymi opłatami.

 

 

Podobne Posty

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Kubuś 21 miesięcy zapina zamek 2
Nauka przez naśladowanie – 21 miesięcy Kubusia.

Dłubię w nosie, jem w łóżku, oglądam telewizję na leżąco, krzyczę, mówię, że nic się nie stało gdy jestem smutna,...

Zamknij