Wata cukrowa

Lato i wata cukrowa! Cóż chcieć więcej.

Dzisiaj był ten szczęśliwy dzień.

Dzieci dostają 20zł i idą po Pani, po wyczekiwaną słodycz.

Po chwili  podbiega do mnie Zuzia:

– Mamo wata jest po 5, po 7 i po 10.

– I co, którą wybraliście?

– Białą…no bo Pani nie miała innej.

 

Podobne Posty

  • otwarcie własnej placówki – poważna sprawa, wymaga odwagi. Jeśli chodzi o kształcenie domowe, trzeba wcześniej załatwić sprawy w poradni, czasami bywa cięzko (wiem jak to wygląda od środka) więc trzeba mówić po co się przyszło, nie pytać, a poprosić o badania i papierek. Życzę wytrwałości i cudownie, że metoda Montessori trafia do większej ilości świadomych rodziców 🙂

    • Aniu, do odważnych…itd. Chyba akurat Ciebie nie muszę o tym przekonywać, młoda, odważna Kobieto:) To jest moje marzenie życia, właściwie to jedyne, które się do tej pory nie spełniło. I choćby to miało trwać jeszcze kilka lat to przyjdzie taki dzień, że zaproszę Cię do naszego przedszkola i szkoły:) Co do edukacji domowej, już ścieżki wydeptaliśmy, nie byłoby problemu z papierkiem, problem jest z brakiem relacji rówieśniczych. Pozdrawiam.

      • chodzić z dziećmi na próbne dni do różnych klubów i na zajęcia (sportowe, artstyczne) aż sobie wybiorą coś fajnego dla siebie. Ja jako dziecko byłam na próbę na tańcach, wiklinie, tensiie, badmintonie, basenie a zostałam przez 10 lat na…karate 🙂
        Warto inwestować w doświadczenia,a kluby czy inne grupy są naturalną drogą nawiązywania więzi 🙂 pozdrawiam Cię serdecznie!

        • My chodzimy do szkoły muzycznej i Zuzia jest cała tym pochłonięta, nie ma dnia żeby odpuściła granie. Z innymi zajęciami jest o tyle trudniej, że mieszkamy 15 km za miastem i dojeżdżanie codziennie na zajęcia {biorąc pod uwagę troje dzieci) mogłoby się okazać niezwykle trudne o ile wykonalne . Tym bardziej że nie mamy tutaj dziadków ani bliskiej rodziny. A pracować też trzeba. Nie ukrywam, że po raz setny rozpisuję jak można by to ułożyć. I będę próbowała dalej.

          • aaa, w ten sposób. No to trzeba spróbować skrzyknąć mamy z okolic które mają ten sam problem i wspólnie coś wykombinować. Np. mamy spotykają się na kawie u jednej z mam, a dzieciaki się bawią, za tydzień spotkanie u innej mamy itp 🙂 albo wspólne wyjścia na plac zabaw

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Co ja mam z tym mążem

Zuzia z Kubusiem bawią się w dom. Zuzia jest mamą, a Kuba tatą. Po chwili Kubuś przychodzi do mnie aby...

Zamknij