Kiedy walczysz o życie, wszystko wokół staje się nagle nieproporcjonalnie małe i nieistotne. Zaczynasz zauważać ile jeszcze mogłabyś doświadczyć, gdyby tylko los okazał się łaskawy. Bolące plecy, licha emerytura z której ledwie udaje się przeżyć, kilku upierdliwych ludzi, jeszcze wczoraj działających ci na nerwy, wrzucasz do worka marzeń o przyszłości.

Diagnoza jest pewna i bezlitosna: Rak szyjki macicy !

Boisz się, ale lęk miesza się z nadzieją. Przychodzą chwile załamania, ale zaraz potem odczuwasz w sobie narastającą falę potężnej siły i podejmujesz decyzję: będę walczyć, będę żyć! Jeszcze zobaczę jak moje wnuki pójdą do szkoły, później na studia. Jeszcze nie raz ugotuję Filipkowi i Oskarkowi ulubioną zupę pomidorową. Jeszcze pojadę do Zuzi i Kubusia, żeby razem z nimi porzucać kamyki do rzeki i wsłuchać się w ten szczery dziecięcy śmiech i w słowo “babciu”.

 

Rak szyjki macicy, jak każda choroba zawsze nas zaskakuje, nigdy nie jesteśmy wystarczająco gotowi, żeby się z nią zmierzyć. Gdy przychodzi przewartościowuje wszystko. Kiedy moja mama usłyszała diagnozę, zostawiła wszystko, co mogłoby jej przeszkodzić w powrocie do zdrowia. Rzuciła palenie, przestała pić swoją ulubioną kawę, zaczęła zdrowo się odżywiać. Chemia, radioterapia, to wszystko był dla niej “pikuś”, bo gra toczy się o najwyższą stawkę, o ŻYCIE! Podziwiamy ją i wspieramy.

Dzisiaj wygrywa z rakiem!

Wyniki są dobre i czekamy na marcowy tomograf. Ona wie, że zawdzięcza to Bogu i wszystkim życzliwym ludziom, którzy pomogli by leczenie odbyło się możliwie szybko i skutecznie. Tak Wujku to szczególnie do Ciebie – dziękujemy! Wie również jak ważne były rokroczne badania cytologiczne.

To dzięki nim choroba została wykryta we wczesnym stadium i nie doszło jeszcze do przerzutów, ani wyniszczenia organizmu.

To dzięki nim, możemy dzisiaj tracić godzinę dziennie na telefonicznych rozmowach  o wszystkim i o niczym.

To dzięki nim i jej ogromnemu pragnieniu życia, usłyszałam ostatnio słowa, które pozostaną na zawsze w moim sercu:

– Córeczko nie bój się marzyć i spełniać marzenia. Życie jest kruche i warto korzystać z niego w pełni. Powiedziała mi wtedy również: – Badaj się! Nie wolno Ci tego lekceważyć! Tutaj nie wolno ryzykować ! Nie wolno Ci narażać życia!

Ja wkrótce idę na badania!

Rokrocznie diagnozowanych jest ok 3500 przypadków raka szyjki macicy. Statystyki są bezlitosne – połowa kobiet umiera, ponieważ nowotwór został wykryty zbyt późno. Gdyby regularnie się badały, większość z nich zostałaby wyleczona. To, że nie czujesz żadnych dolegliwości nie oznacza wcale, że nie jesteś zagrożona. W początkowym stadium choroba jest ukryta i tylko cytologia może dać nam pewność, że wszystko jest ok.

Ty też się badaj !

Żebyś ze spokojnym sercem mogła co rano witać nowy dzień.

Przytulać swoje dzieci i wnuki.

Żebyś mogła wypić swoją ulubioną herbatę, zjeść lody.

Po raz kolejny wsłuchać się w śpiew ptaków.

Uśmiechnąć się do kogoś w autobusie.

Spacerować ulubioną alejką.

Popatrzyć ukochanemu w oczy.

Żebyś nigdy nie usłyszała, że JEST JUŻ ZA PÓŹNO!!!

Nie łatwo dzielić się takimi doświadczeniami. Robimy to tylko dlatego, żebyś TY MOGŁA ŻYĆ!

NIE ZMARNUJ SWOJEJ SZANSY!

Ja razem z mamą przyłączamy się do akcji.

Możesz i Ty.

Wspólnie pokonajmy raka!

 NIE ZAPOMINAJ o badaniach ginekologicznych! NIEZAPOMINAJKI żyją dłużej!

Zostań NIEZAPOMINAJKĄ! 

Blogerki dla Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości i Kampanii „Piękna bo zdrowa”: 

kwiat kobiecości

Chcesz się przyłączyć? 

napisz: joanna@kwiatkobiecosci.pl

kup bransoletkę: www.kwiatkobiecosci.pl

dołącz do społeczności niezapominajek na facebooku 

lub przekaż 1% podatku na rzecz działań profilaktyki raka szyjki macicy i innych chorób ginekologicznych realizowanych przez Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości:

KRS 0000315362

 

 

  • Małgorzata

    Agnieszko super, że właśnie w taki sposób angażujesz się w kampanię w walce z tą chorobą. Po przeczytaniu, zmotywowało mnie to aby, nie odkładać badań, a jeszcze czas ,,,,,, myślę, że to będzie jedno z pierwszych postanowień w tym roku: zbadać się Pozdrawiam, bardzo ciekawy blog będę częściej zaglądać i dużo zdrowia dla mamusi

    • Dobrze Małgorzato, że postanowiłaś się przebadać. To chyba najlepsza forma uczestnictwa w tej kampanii, badać się, mówić o tym i zachęcać innych. Cieszymy się, że do nas zaglądasz i zapraszamy. Przekażę mamie życzenia i dla Ciebie dużo zdrowia.

  • Pingback: Mamo - Moja Najdroższa Milcząca Obecności! | Blogodzinka.pl blog parentingowy()

  • Też miałam sytuację w bliskiej rodzinie. Razem z nią przechodziłam całą chemię i radioterapię. Pisałam o tym rok temu 🙂 Właśnie wtedy, kiedy po porodzie miałam nieciekawą cytologię. Trzymam i za Was kciuki! Moja niezapominajka jest już 3 lata po leczeniu 🙂

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Kawa na molo w Sopocie
Dzień Mężczyzny czyli niezwykła kawa z niezwykłą kobietą.

Co byście zrobiły, gdyby Wasz Wybrany zamiast wrócić do domu na fajny obiad, przygotowany przez kochającą żonę na Dzień Mężczyzny,...

Zamknij