Pierwsze dłonie, ciepłe, silne i pewne, które otuliły nas po urodzeniu – Twoje były.

Bezbronni, bez reszty wtuliliśmy się w męskie kołysanie, oddając Ci łzy narodzin i pierwszego rozstania.
Wtedy poznaliśmy zapach ojcowskiej troski, który towarzyszy nam każdego dnia. Jak woń domu wspartego na silnych fundamentach.
To Ty po raz pierwszy zanurzyłeś nas w wodzie. Niby zwykła kąpiel, a jakby zapowiedź wypuszczenia na wielkie wody życia.
Przy pierwszej gorączce i każdej następnej pozostawałeś chłodny i rozważny. Jak Skała o którą mama mogła oprzeć spłoszoną duszę, a my rozpalone czoła.
Od pierwszych chwil stawiasz nam na główkach posągi miłości. Zwykłe krzyżyki… Przez nie zawierzasz.
Oddawałeś nam mamę co noc, byśmy mogli pisać ją wędrówkami od serca do serca. Z ciepłym mlekiem pod nosem na każde zakwilenie…
Skręcałeś pierwsze ramy oddzielenia z niekrytą łzą w oku, które z chwili na chwilę stawały się dla nas bezpieczną drewnianą łodzią, żeglującą w krainy snów.
Z dumą patrzyłeś na samodzielne kroki, słowa, łzy buntu, histeryczne płacze. Choć oddalały nas od Ciebie nieodwracalnie i bardziej…
Pierwszy wyciągnięty kleszcz, osuszona łza, wytarty nos…to Twoje Ojcowskie trofea.

 

 

 

Dziś zamiast ckliwych życzeń w laurkach, dostaniesz od nas medal z papieru, najcenniejszy, nic nie warty…
Z koślawym napisem:

Chcę być jak mój Tata

…i jagodowy buziak zamiast „dziękuję”.

Tylko tyle, aż tyle – dla Najlepszego Taty Na Świecie!

Podobne Posty

  • Kiti

    Pięknie. Wszystkiego dobrego.

  • Paulina Kwiatkowska

    Bardzo piękny wpis.

  • Piękne. Bardzo osobiste.

    • Tak, głębokie więzi ojca z dziećmi, są bardzo osobiste. Ten męski pierwiastek sprawia, że nawet bardziej osobiste niż więź matki z dzieckiem

  • Olek

    Pozdrów proszę Jacka od Olka ze Środy Śl. Kope lat… 🙂

    • Maciek

      oraz od Maćka i żony (Ani z Poznania też) :)))

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Wojna o szczepienia
W cieniu wojny o szczepienia

Jeszcze nie zaszczepiłam dzieci. Powtarzam, jeszcze. Nigdy nie zapierałam się, że tego nie zrobię, raczej to odraczam niż całkowicie odrzucam....

Zamknij