Już za dwa miesiące z hakiem… no z haczykiem, Kuba skończy dwa lata. Dwa lata to kawał czasu. Zastanawialiście się ile przeciętnie słów wypowiada człowiek przez ten czas? Podobno dziennie kobieta wypowiada do 20000 słów mężczyzna zaś ok 5000. Biorąc pod uwagę, że mój syn zalicza się do tej mniej mówiącej grupy no i powiedzmy ⅔ czasu przespał wyliczyłam, że przez 22 miesiące swojego życia wypowiedział około 1100000 słów. Niezły wynik co? Niemożliwe, bo niby takie dziecko nic nie mówi?

Zatem język niemowląt czyli historia pierwszych dni rozgadanego Kubusia…

Pierwsze miesiące życia i najczęściej wypowiadane zdania:

 

“Mamo jestem padnięty” – szybko mrugał, ziewał, wymachiwał rączkami we wszystkie strony drapiąc się przy tym i łapiąc za uszka, płakał.

Pamiętam jak mój brat był mały, zawsze zasypiał trzymając mamę za ucho i powtarzając “koje, koje, koje…”.

“Kurcze znowu coś zjadłem i brzuszek mnie boli” – napinał całe ciało, usztywniał nóżki to znowu je podkurczał, marszczył buzię, szybko poruszał językiem i ostro płakał.

“Halo-ooo…w brzuszku mi burczu” – pokasływał, przekręcał główkę na boczek jakby czegoś szukał, zaciskał dłonie i pchał je do buzi, oblizywał usta i tworzył z nich dziubek. Płacz brzmiał: łaaa…łaaa…, łaaa…

Zuzi to rytmiczne łaaa.. zostało do dziś i zawsze śpiewająco woła jeeeść…jeeeść…jeeeść 🙂

“Dajcie żyć proszę, dajcie, żyć! Zabierzcie te misiaczki zabawiaczki, spokoju mi trzeba, spokoju i ciszy” – machał nogami i rękami jakby się złościł, odwracał główkę ode mnie i zabawek.

“Przydałaby się jakaś rozrywka…noo” – szukał czegoś wzrokiem, oglądał paluszki, irytacja i płacz.

“Hej, za zimno w chacie, kocyk proszę, kocyk” – drżała mu dolna warga, kulił się, miał chłodne stopy, dłonie i nosek.

“Kto to widział, tyle na człowieka nakładać. Gorącooo! – kwilił dysząc, miał spoconą główkę i plecki, pojękiwał, rozkopywał się.

“Czułości potrzeba, czułości i twojego zapachu” – miauczał jak kotek, szukał wzrokiem, zaczepiał rączką.

“Ileż można jeść” – miał wydęty brzuszek, jakby pluł.

“Jesteś moim całym światem” – wpatrywał się we mnie, tymi wielkimi niebieskimi oczami.

“To najlepsza restauracja na świecie” – błogie spojrzenie przy cycu.

“Jestem z wami taki szczęśliwy” – najsłodszy uśmiech na świecie.

 

Język niemowląt Kuba patrzy na rybki

Kuba bawi się w kojcu

Kuba patrzy z wózka

mama i zuzia001-2014-03-26

mama i zuzia2003-2014-03-26

Kuba i Patryk

Patryk i Zuzia 2009

zuzia i babcia  2009

Nie muszę chyba przekonywać żadnej mamy, że takich zdań w ciągu dnia jest niezliczona ilość.

Może macie swoje spostrzeżenia. Podzielcie się w komentarzach tym co mówią wasze maluszki.

 

Podobne Posty

  • Ciążowe Zachcianki

    Nikt tak jak mama nie rozumie języka swojego dziecka. To taka wyjątkowa więź:)

    • Masz rację. Zrozumienie przychodzi spontanicznie, odruchowo jak oddychanie:)

  • beata

    To najlepsza restauracje na swiecie Podtrzymuje Twoje zdanie. Moja 9 cio miesieczna coreczka tez tak mysli, i poki co nie chce tknąc butelki z mlekiem (ale co nieco podsuwam jej łyżeczką). Pozdrawiam Beata

    • No i bardzo dobrze, butelki z mlekiem nie są fajne. Dzieci które stołują się naturalnie wiedzą o tym.

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Kazdy rodzic ma prawo do wakacji bez dzieci
Rodzic egoista czyli jak zorganizować wakacje bez dzieci

Dziś spędziliśmy z Jackiem cudowny wakacyjny dzień. Trochę szalony, młodzieńczy pomimo naszych porządnie przekroczonych trzydziestek.

Zamknij