Uff, zaczęło się. Myślałam, że z takimi wyzwaniami przyjdzie nam się zmierzyć w bardziej odległych czasach, niestety po raz kolejny nasza córka nas zaskoczyła. Był pochmurny dzień, a ona jakaś taka nieswoja. Pytam:

– Zuziu co się stało?”
– Wiesz Mamusiu tak mi smutno
– Dlaczego Ci smutno Córeczko?
– Bo nie ma już moich ulubionych butów
– Jakich butów kochanie?
– No tych czarnych, z różowymi sercami

Nie bardzo mogłam skojarzyć o jakie buty chodzi…

– Nie pamiętasz, te moje ulubione z misiaczkami na górze, były takie milutkie, cieplutkie i kochane. Mogłam w nich biegać po dużym śniegu i nawet nie było mi mokro, jak weszłam w kałużę. Pamiętasz ?
– Te zimowe?
– Tak, te które sprzedałaś dziewczynce z Krakowa… Myślisz, że ona je też tak kocha?… Myślałam, że one będą tylko moje, wiesz…
– Rozumiem, ale widzisz, tobie rośnie nóżka i tamte buty były już za małe, a ze wyglądały jak nowe to dziewczynka z Krakowa, na pewno też się z nich cieszyła.
– Mamo…

Zuzia mocno się ożywiła i pojawił się w jej oku błysk, który zwiastuje genialne pomysły pięciolatki.

 – A nie mogli by robić takich fajnych butów np.. rozkładanych?
– Rozkładanych?

Nie bardzo rozumiałam o co chodzi, ale czułam, że ten pomysł może być rewolucyjnym przełomem w branży obuwniczej. Na twarzy Zuzi pojawiły się wypieki, co mogło tylko świadczyć o jednym..

– Mamo pamiętasz, jak chodziłam do tego przedszkola tam nad rzeczką w Słupsku? Tam była taka koleżanka i ona kiedyś przyniosła, do przedszkola takie rolki, tylko one były inne… miały więcej kółek, no wiesz, tak jedno i drugie z przodu, jedno i drugie z tyłu… Wiesz, żeby się nie przewracać…
– To chyba były wrotki, co?
– Tak właśnie nazywały się wrotki i one były takie rozkładane. Pasowały na nas i na Panią Kasię, tylko trzeba było odkręcić taką śrubkę i przełożyć dalej… Mogliby zrobić takie buty, rozsuwane… Ehh nie musiałabyś oddawać moich ukochanych bucików tej dziewczynce z Krakowa…

I ożywienie prysło. Zuzia patrzyła daleko przed siebie, jakby wspominała ukochaną osobę, za którą tęskni jej dziecięce serce.

– Mamo ja kocham tamte buty…

Cóż było robić. Matka musiała znaleźć lekarstwo na złamane serce pięciolatki. Kilka dni później już jechałyśmy do sklepu, żeby odnaleźć nową, choć odrobinę podobną do starej, miłość naszej Córki.

Może te, bardziej przypominają moje ukochane

6

 

Nasz apel do szefa wszystkich szefów firmy BARTEK. Gdybyście kiedyś szukali nowego geniusza do projektowania butów, Zuzia z wielką radością podejmie to wyzwanie. I na pewno nie będziecie żałować.

My przyłączamy się do miłości naszej córki. Mamy dwóch liderów wśród obuwia dla dzieci. Najstarszym jest BARTEK, który towarzyszy nam od pierwszych kroków, naszego pierwszego dziecka.
Za co kochamy BARTKA? Głównie za dwie rzeczy, które dla nas są niezwykle ważne:

1. BARTEK dba o zdrowe stopy dzieci

– Buty BARTEK, posiadają elastyczną zakładkę, która pomaga utrzymać piętę we właściwym położeniu, przez co buty i nogi się nie wykoślawiają. Szerokie i wzmocnione czubki w butach sprawiają, że palce są chronione i dziecko może swobodnie nimi poruszać.

– Stopy dzieci pocą się o wiele bardziej niż stopy dorosłych. Buty BARTEK, wykonane są z naturalnej skóry i wysokogatunkowych materiałów, dzięki czemu stopy są naturalnie wentylowane. Dodatkowym zabezpieczeniem przed bakteriami, grzybami i alergenami, są stosowane w butach wkładki B-FRESH oraz Dry&Go. Stopa pozostaje świeża i bezpieczna.
W większości butów zimowych jest dodatkowo wbudowana membrana Sympatex lub BRTKrex WATERPROOF , która posiada mikroskopijne otworki. Gdy stopa się nagrzewa, cząsteczki pary, które są mniejsze od cząsteczek wody, wydostają się na zewnątrz, natomiast woda z zewnątrz nie przedostaje się do środka. Dzięki temu stopy pozostają ciepłe i suche.

2. Buty BARTEK są wygodne

– ma ogromne znaczenie. Sama osobiście, nie znoszę chodzić w niewygodnych butach. Buty BARTEK, są lekkie i sprężyste. Podeszwa łatwo się zgina, dzięki czemu stopa dziecka może swobodnie pracować. Dodatkowo jest antypoślizgowa.
– Większość bucików dla najmłodszych jest zapinana na rzepy. Dla dziecka, które na tym etapie rozwoju uczy się samodzielności, jest to niezwykle ważne. Samo potrafi sobie założyć czy ściągnąć buciki.

BARTEK stawia również na widoczność i bezpieczeństwo dzieci na drodze, dlatego w bardzo wielu modelach butów, można znaleźć odblaskowe elementy.

Buty BARTEK, posiadają pozytywna opinię Instytutu Matki i Dziecka oraz są poddawane certyfikacji znaku ZDROWA STOPA.

 

5

8

10

Osobiście co roku zaopatrujemy naszą Trójkę w buty firmy BARTEK i nigdy się nie zawiedliśmy. Ponieważ jakość wykonania bucików jest bardzo wysoka, po skończonym sezonie odsprzedajemy nasze buty i w taki sposób zmniejszamy wydatek na kolejna parę, praktycznie o połowę. Opierając się na naszym 10 letnim, udanym związku z BARTKIEM, z czystym sumieniem możemy wam go polecić i zarekomendować 🙂

Kochajcie BARTKA bo warto i to bez względu na płeć 🙂

12

13

14

 

KONKURS z BARTKIEM

 

Dodatkowo mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są dwa BONY NA BUCIKI BARTEK, O WARTOŚCI 200 ZŁ KAŻDY.

Zasady konkursu są bardzo proste.
Napiszcie w komentarzach pod tym postem, za co lubicie BARTKA. Najlepiej z odrobiną humoru i pomysłowości.

Jeżeli podoba się wam Blogodzinka i Bartek będzie nam miło jeśli polubicie nas na facebooku 🙂

 

Razem z naszą zakochaną córką wybierzemy dwa najlepsze komentarze i prześlemy nagrody.

Konkurs trwa od dzisiaj tj 20 października do 2 listopada 2014r.

 

 

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w oddzielnym poście 4 listopada.

Bony będzie można zrealizować w salonach Bartka na terenie całego kraju, lub w sklepie internetowym, do 30 listopada bieżącego roku.

image001 (1)

image002

Dobrej zabawy i radości z wygranej 🙂

 

WPIS POWSTAŁ PRZY WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ „BARTEK”

Podobne Posty

  • Małgosia Dąbrowska

    Lubimy Bartka, bo nasze Córki zabierają go ze sobą dosłownie wszędzie! Odkąd tylko zaczęły chodzić wszędzie musi być z nami Bartek. W domowych zabawach, wyścigach, na codziennych spacerach, tych słonecznych i deszczowych, w przedszkolu, u lekarza, zabrały go nawet nad morze na nasze pierwsze rodzinne wakacje 🙂 jednym słowem lubimy Bartka, bo bez niego ani rusz!

  • Edyta Kozłowska

    Za ciepłe nóżki, za ciepłe pięty. Za to , że Krzysiu jest uśmiechnięty. Za modnie wygodnie i kolorowo. A nade wszystko dla dzieci zdrowo , bo wytrzymałe i długo służą i zdrowe stópki dzieciom wróżą!!!

  • Żaneta Bomba

    Dlaczego lubimy Bartka? Bo Bartek podobnie jak nasz Bartek, sprawdza się w każdej sytuacji.
    Buty Bartka są niezawodne, tak jak uśmiech naszego Bartka w smutny dzień.
    Buty Bartka są nie do zdarcia, tak jak nasz syn, który po każdej porażce się podnosi!
    Buciki Bartka są śliczne, tak jak nasz przystojniak 🙂
    Obuwie Bartka jest różnorodne, tak jak humory naszego Bartka 🙂
    Buty Bartka to B&B, nasz Maluch też ma inicjały B&B 🙂
    Buciki Bartka lubimy za to wszystko właśnie, za to że są tak idealne dla dziecięcej stopy jak idealny w każdym calu jest nasz synek Bartek 😉

  • Anna Przyżecka

    Dziur w nich nigdy nie ma,
    chodzi się jak siema,
    Barwne, kolorowe,
    wciąż robią za nowe.
    Czy po siostrze, czy po bracie,
    pod górę iść macie!
    Ja Zosia czwarta je noszę
    i choć raz o nowe PROSZĘ 🙂

  • Olanieklan

    Czy to słońce czy to deszcz na zabawę siły zbierz! Załóż buty – te wygodne, ładne, zdrowe, ekstra modne i do parku biegnij prędko, łapać chwile nim uciekną!

  • Najtrudniejszy pierwszy krok, najłatwiej z Bartkiem.

    Nadchodzą wielkimi krokami te wszystkie cudowne, magiczne chwile. Przed 
    Nami najszczęśliwszy, najbardziej ekscytujący, fascynujący i magiczny
    moment Naszego życia. Wkrótce Nasze ukochane Maleństwo zrobi pierwszy krok. Już nie mogę się doczekać nasze pierwsze podróże, wyprawy.

    Chcę Mojej Córce pokazać tyle pięknych miejsc, dlatego nasze pierwsze buciki są od Bartka:)

    http://polkamatkaa.blogspot.com/2014/10/czy-moja-corka-zostanie-kopciuszkiem.html

  • Izz

    BARTKI są:

    Bezczelnie ładne
    Atrakcyjne niesamowicie
    Radość niosące
    Tańsze niż inne
    Elektryzująco porywające
    Kolorowo wyglądające

  • Ewelina Mor

    Kto to taki!?
    Na spacer zawsze z nami chodzi,
    nawet gdy na zewnątrz się już schłodzi!

    Zimą lepimy razem bałwana,
    nawet gdy mróz i śnieg po kolana.
    W kałuży skakać tak jak ja uwielbia,
    dla mnie i dla Niego frajda to wielka!
    Na rower też chętnie ze mną wsiada,
    nie grymasi, ze zimno, że chłodno czy pada!
    Gdy pobiegać szybko chcę
    On też krzyczy weź i mnie!Mój kumpel to nie lada osoba,
    dla niego liczy się moje zdrowie, swoboda i wygoda!
    Kto już rozpoznał o kim mowa?!!!?
    To buty BARTEK
    i to nie żarty że moja mama kocha ta firmę i basta!

  • Bartka kocham za wymyślenie takiego konkursu tuż po tym jak kupiłam mojej córeczce dwie pary butów w jego sklepie 😉

  • Bartek? Kto by mnie nie lubił? Sprawdzam się na każdym kroku! Nie uciskam, grzeje stopy kiedy trzeba, jestem raczej nie przemakalny, a nawet jeśli, to szybko wysycham. No i kochają mnie wszystkie dzieci (ich mamy także, bo pasuję do ich ciuchów). I jeszcze na blogach o mnie piszą;-) To jak? Lubicie Bartka?

  • Za co uwielbiamy Bartki?

    Wersja by mama:
    Za to, że dbają o stopy moich dzieci! Nie wykrzywiają! Nie przemakają…. nie przepacają …. Kiedy trzeba grzeją i ochraniają. Nie ważne gdzie: w przedszkole, w szkole na podwórku czy w terenie i w jakich warunkach … nawet tych ekstramalnych jesienno zimowych – ZAWSZE dbają! I co najważniejsze – są precyzyjnie wykonane, nie rozklejają się, nie prują!

    Wersja by Gabrysia:

    – Gabi za co lubisz swoje Bartki ?
    – Ale o co chodzi? – pyta 5 letnia Gabi
    – Za co lubisz swoje buty?
    – Mogę w nich biegać i skakać i nie obcierają i są śliczne i się nie rozpinają są idealne. Mogę mieć drugie? Tym razem fioletowe?

    nie mam pytań ….

    Wersja by Norbert:

    – Norbit chodź do Mamy !
    – Chwila … – słyszę z pokoju
    – Noooorbit – jesteś mi potrzebny!
    Idzie.
    – Norb za co lubisz swoje jesienne buty ?
    – Są dobre w akcji – odpowiada niespełna 4 letni Norb
    – W jakiej akcji? – pytam zaskoczona
    – oj Mamo, nie rozumiesz w akcji nindżaaaaaaa-go … tu pada kilak wymachów i wypadów by ninja 😉
    Padłam …. ze śmiechu nie wytrzymałam, o więcej nie zapytałam 😉

    Wersja by Tata:

    – Kochanie co sądzisz o Bartkach?
    – o jakich Bartkach ?
    – o butach dzieci – Bartkach!
    – To One mają jakieś Bartki ??
    – KURTYNA!!!

    Tu już mi się nie chciało pytać dalej 😉

    To tyle od nas jeśli chodzi o Bartki 😉
    pozdrawiam
    Karolina :-))

  • Czarna Czarnula

    Nasze Słoneczko Maja nie miało jeszcze okazji spróbować bucików Bartka przez co bardzo ubolewam, bo czytając ten artykuł i wszystke wspaniałe komentarze o jakości tych bucików jest mi poprostu żal,że nie mogę dziecku dać tego co najlepsze. Ale może kiedyś będę mogła napisać tak jak pozostali komentujący,że jestem z nich a raczej,że moje dziecko jest z nich zadowolone i kocha buciki jak Zuzia 🙂

  • marta

    Buty Bartka znamy z opowieści
    Ale maja go wszystkie kolezki
    Wszystkie mamy chwalą swoim dzieciom nabywają
    Ma je Asia Kasia Zuzia Filip Bartek pół podwórza
    I Mikolaj chce je miec wiec mu mama kupi też

  • Magda

    Buty BARTKA noszę sobie
    – polecam je również Tobie 🙂
    są i modne i wygodne
    na spacerach niezawodne 😉

  • mama12

    Gdy obawy mam o nóżki,
    to nie szukam żadnej wróżki.
    Buty Bartka w mig kupuję-
    stres matczyny redukuję.
    Dzisiaj tyle jest dysputy,
    gdzie zakupić dobre buty.
    Ja: wygodne, córka: modne;
    warte ceny-chcemy zgodnie.
    Bartek kochać się pozwala,
    z nim szaleństwa są od rana.
    Córka biega, skacze, psoci:
    nieraz Bartki swe ubłoci.
    Ale humor się nie psuje
    i bucików nie zdejmuje!:)

  • Iza Wojciechowska

    Wiosna, lato, jesień, zima
    BARTEK mnie przy zdrowiu trzyma.
    Choć są piękne i tak modne
    dla mnie zawsze są wygodne.
    Buty BARTKA uwielbiamy
    od narodzin je składamy.
    Jak już ciasne to chowamy
    żeby inne nóżki miały.
    Życzę sobie pod choinkę
    tuzin BARTKÓW na tą zimę.
    Kocham Ciebie BARTKU drogi
    zawsze mam szczęśliwe nogi.
    Amelka lat 8

  • AnnaD

    Niby nie ma ideałów, a jednak jest BARTEK!
    I jak tu go nie lubić 🙂

  • Katti

    O miłość do Bartka nie jest się przynajmniej zazdrosnym;-)

  • lola

    Bartek jest jedyny w swoim rodzaju. Idealny partner dla mojej córki. Każda dziewczynka chciałaby z nim chodzić jednak stopa mojej Olivki idealnie dopasuje się we wszystko co oferuje Bartek. Bo ideały chodzą pasami 😉

  • Katarzyna Borowczak

    BARTKA bardzo lubimy, bo dzięki niemu szybko chodzimy. Nóżki nam się nigdy nie pocą, więc chodzić możemy w nich nawet nocą. Wiosną, jesienią, zimą czy latem, BARTEK jest z nami jakby był naszym bratem. Nasza rodzinka o BARTKU pamięta, w każde wakacje, niedziele i święta. Więc BARTKA nigdy nie opuścimy i nasze nogi zadowolimy. Bo BARTEK jest super, każdy to wie z nim można biegać gdzie tylko się chce! Pozdrawiamy 🙂

  • Kasiak

    A u nas dzięki Bartkowi nigdy nie jest nudno. Wychodząc na spacer z moim kreatywnym 3-latkiem, zakładamy buty o imieniu Bartek, następnego dnia buty Bartosz, potem kolejno Bartłomiej, Bartus, Bartolini, Bartelus, Barti, Bartulo, Barteczek, Bartoszek i Bart. I choc buty te same to jednak ciagle ulubione I towarzyszace nam wszedzie , ostatnio nawet podczas grzybobrania!

  • Madamka1

    Bartka lubimy, Bartka nosimy,
    Każdego dnia i każdej pory
    Nie straszne nam butowe potwory!!
    Buciki te modne
    i całkiem wygodne
    nóżki okrywają
    i z nami ganiają.
    W najskrytsze zakątki
    do lasu i na zielone łąki.
    My Jaś i Małgosia
    rodzeństwo z bajki
    wielbimy Bartka
    bardziej niż czekoladki z baby jagi chatki;)

  • Magdalena Chilicka

    Buty Bartek każdy wie,dla wszystkich nadają się
    Stopki małe,stopki duże,każda w nich
    Wspaniale czuje się
    Kolor modny,fason nowy,wszystko co nam przychodzi do głowy
    W ich sklepach znajduje się 🙂
    Córka marzy o ich butkach,choć jej stópka jest malutka
    Upatrzyła sobie nowe,kolorowe,no i modne
    Lecz narazie butki Bartek
    Rysyje na papierze
    Być może uda jej się przetestować je na spacerze
    Buzka by jej się uśmiechała gdyby w butach Bartka chodzić by miała.

  • Gosia Matysek

    Za co lubię Bartka?

    Bo to fajny chłopak jest. Nie narzuca się, a wszędzie go pełno, subtelny, sympatyczny, powszechnie miło odbierany przez dzieci, jest z nimi od rana do wieczora. Nie złości się, gdy skaczą w kałużach (jest w końcu wodoodporny), nie marudzi, gdy musi dreptać po zmroku (od czego są odblaski?) i nie narzeka, będąc calutki dzień zmuszanym do biegów po placu zabaw, lesie i błocie… Nie jest ponurakiem-szarakiem, uwielbia wszystkie kolory i nawet dla dziewczynek zawsze ma w zapasie róże i fiolety. Uwielbia z dziećmi biegać na sanki i modnie komponować się ze spodniami kombinezonowymi. Latem proponuje lekkie, lecz solidne sandałki i… zaprasza na wakacyjne wycieczki. Bartek to idealny towarzysz dla naszych maluchów!

  • Tomasz Paulina Janosiewicz

    Hmm…dlaczego Bartek? W sumie to nie mam zielonego pojęcia, ale był to Nasz pierwszy typ na buty dla Hani. Jako świadomi i odpowiedzialni rodzice chcemy dla Naszej Hani to co najlepsze a te buty takie są. Podoba się Nam w nich wszystko i polecamy je każdym rodzicom dla ich pociech. Teraz polujemy na super wygodne i fajne kozaczki i wiem, że na pewno znajdziemy takie w Bartku:).
    Pozdrawiamy, Hania z rodzicami.

  • Ania

    A my z Bartkiem jeszcze się nie znamy. Trochę to ryzykowne fundować córce pierwsze zawody miłosne. Jeszcze między nimi zaiskrzy i potem co? Co ja mu powiem za rok? Że wiem że się zaangażował, że nikt chyba by lepiej o moją perełkę nie zadbał, ale… ale czas na nowszy model? Żeby się nie rozklejał bo za parę lat może znów zaiskrzy między nim a jej młodszą siostrą?

  • Aneta

    Bartek jest Madzi przyjacielem, sezonów z nim mamy już wiele. Mama Magdy oszczędna kobieta, kiedyś pomyślała „ee spróbujemy innego buta”. Oszczędność pozorna, bo noga Magdy Bartka pożąda. Inny but na półce próżnuje, a Bartek znowu na nodze Magdy dumnie króluje. Co z tego wynika? Czysta logika ! Bartek jak marzenie: lekki do biegania, mocny do hamowania (na hulajnodze:)), grzeje stopy przy lepieniu bałwana, nogi nie obetrze… cóż dodać jeszcze..:)

  • Monika Klimuk

    Bartka jeszcze nie znamy, ale chcemy polubić. To nasz pierwszy synek i jego pierwsze zimowe buciki w planach. Bardzo byśmy chcieli aby Filipek mógł w tą zimę szaleć do woli w śniegu, lepić bałwana i być wożonym na saneczkach. Bartek bardzo może umilić mu i nam ten szalony śnieżny czas 🙂 słyszeliśmy o jakości Bartka, chcielibyśmy ją przetestować. Filip będzie najlepszym testerem pod słońcem mroźnym :))

  • Zofia Rzemek

    Buty Bartek mogą uratować życiepowiem Wam to skrycie!
    Mają piękno w sobie
    niech cały świat o tym się dowie!
    Dzięki odblaskom doskonałe będą na każdym kroku
    nawet rankiem i o zmroku .
    To odblaski są skuteczną metodą
    by było dziecko bezpieczne i bawiło się modą 😉
    Dla mnie życie dziecka jest najważniejsze
    żeby było bezpieczniejsze .
    Bartek to styl i wygoda
    każdemu się spodoba .
    W nich można szczyty zdobywać
    i codzienne trudności chcę pokonywać.
    Na każdą wyprawę bo wygoda i komfort idą w parze

    dosłownie wszędzie z Bartkiem pójść ja się odważę 😉
    Skradły serce Zosi
    co pięknie o nie prosi .

  • Justyna Sosnowska

    Piotrek z „Bartkiem” wciąż w duecie,

    czy to zimą czy to w lecie.

    Kapci mamy zestaw cały,

    bo tak nam się spodobały.

    Ta przygoda długo trwa,

    Piotrek wszak pięć lat już ma!

    Kapcie, sandały, buty zimowe,

    zawsze do harców, skoków gotowe.

    Wizyta w sklepie?

    Wielkie zdarzenie,

    znów będzie stopy fajne mierzenie 🙂

    Nie przemakają, gdy trzeba grzeją,

    noga oddycha, dzieci się śmieją!

    Profilowane, zdrowe, wygodne,

    a przy tym wszystkim jeszcze są modne.

    Różne kolory, różne fasony

    każdy smyk chodzi zadowolony!

  • Agnieszka

    Dwóch urwisów mam, buty niszczą raz dwa, za to Bartka uwielbiają, czy po śniegu czy w piłkę grają Buty są całe, wytrzymują nawet najwieksze charce, mama śmiało pierze je w pralce, a Jaś i Staś cieszą się niebywale, że mają tak kolorowe, piękne buty no i trwałe. Stópki synków też zadowolone, w bucikach bartka chronione, zdrowe są i pachnące, bo w butach Bartka są niepocące:)czy to kalosze, trampki czy sandały, Jaś i staś w bucikach bartek chodzą dzień cały:))

  • Anna Pasterska

    Kochamy buty Bartka czy jesienna, czy zimowa, czy wiosenna, czy letnia z kalendarza spada kartka.Całymi dniami byśmy je nosili, a najbardziej wtedy gdy wiatr,deszcz i śnieg się nasili.Uśmiech na twarzy mamy pogodny, gdy na nodze jest

  • Monika Wiśniowolska

    Kolorów magią me dzieci zdobywają i komfort małych stópek zawsze zapewniają!

  • Historia pod tytułem ” Mama nie kupiła mi butów i będzie mi zimno w stopy”. Sceneria: sklep z butami Bartka. W rolach głównych Lena (lat 2,5) i Mama (wiek nieistotny ;). Gościnnie Pani ze sklepu i tato Lenki. Cel wizyty: zakup kozaków dla Lenki.
    Mama: Choć proszę zmierzymy buty, które Ci się najbardziej podobają?
    Lena wybiera lakierowane balerinki Bartka i ochoczo je mierzy. Ładne prawda mamo?
    Mama: Tak, piękne, ale potrzebujemy kozaki bo zbliża się zima.
    Lena: Mamo, to może o te obok są jeszcze piękniejsze! Siada i zakłada kolejne baleriny.
    Mama wybiera kilka par kozaków – Bartków: z membraną, dobrze wyprofilowane i najlepiej nieróżowe. Lena budująca na stoliku obok wierzę z klocków niechętnie zamienia baleriny na kozaki marudząc i wyginając się okropnie. O te są ładne – odkrywa, przy ostatniej parze. Pani Sprzedawczyni: Zmierz kozaki bo w balerinach zmarzną Ci stopy zimną!
    Niestety okazuje się, że nie ma odpowiedniego numeru wybranych „Bartków” i dziewczyny wychodzą ze sklepu bez zakupów. Po zajściu do domu Lena za zaskocznenia prosi mamę o telefon do taty. Tato odbiera a Lenka szlochając i krzycząć jednocześnie: Tato, mama nie kupiła mi butów i będzie mi zimno w stopy w zimę!! Nie chce mieć zimno! (obrażona na mamę) … Tato długo musiał przekonywać Lenkę że niedługo kupimy nowe buciki.
    Morał: w Bartku każdy znajdzie coś dla siebie: Lena chce mieć ładne buty ale i ciepłe zimą, Mama chce wygodne i solidne buciki Bartka i najchętniej nieróżowe, tato chce mieć święty spokój więc zamówi wybrany model w odpowiednim rozmiarze w sklepie internetowym BARTKA 🙂

  • Paulina Szumiec

    Bartek, Artek, Franek, Wacek,
    które buty polecacie??
    Artka nie chcę, kwiatków nie ma,
    Franek różu nie uznaje,
    Wacek brokatu wcale nie daje,
    ale Bartki są fajowe, małe, duże, odblaskowe,
    i dziewczęce i chlopięce, i różowe, kolorowe,
    Stad mój wybór jednomyślny
    Mamo!!! Bartka pragnę sobie wyśnić

  • Aleksandra Feja

    Razu pewnego mała stonoga
    zawitała w mych skromnych progach.
    Na nogach par butów miała
    pięćdziesiąt,
    co? nie wierzycie? mogę wam przysiąc.

    Od rana słychać tup, tup, tup, tup,
    odgłos biegania malutkich stóp
    i tak już ciągle od ponad 3 lat,
    ze mną wciąż cały przemierza świat.

    Zimą w góry chciałam iść,
    słyszę za mną skrzypu skrzyp,
    pod butkami skrzypi śnieg,
    lecz ona tym nie zraża się.

    Przyszła wiosna, ptaków śpiew,
    więc do parku przeszłam się,
    no a za mną tup, tup, tup,
    odgłos jej malutkich nóg.

    Latem w morzu chlup, chlup, chlup,
    dźwięk rozbijających fale stóp,
    a jesienią każdy wie to,
    liście pod butami szeleszczą.

    Długa drogę masz przed sobą,
    moja mała ty stonogo,
    więc by ją uczynić lżejszą,
    piszę zwrotki tego wiersza.

    Może Bartek z Blogodzinką
    się zlitują nad mą dziewczynką,
    zechcą obuć moją stonogę,

    na jej dalszą życia drogę.

  • Jarek

    Lubimy Bartka za to, że wchodzi w nasze życie z butami!!! I to jakimi! 🙂 I za to, że mimo, że to chłopak przecież zdobył me tatowe 😉 zaufanie i chętnie witam go w naszych progach, bo wiem, że pantofelki, które oferuje moim księżniczkom są najlepsze z najlepszych.

  • A ja Bartka lubię za równowagę. I za zdolność do kompromisu. Wie, że świat nie dzieli się na błękitnych chłopców i różowe dziewczynki, ale rozumie też księżniczkowe zapędy małych dziewczynek. Moje oczekiwania i życzenie mojej córki… Spotykamy się gdzieś pośrodku, oglądając asortyment Bartka. Ja patrzę na funkcjonalność, na wykonanie, wygodę, trwałość, dla niej liczy się tylko to, by buty były PIĘKNE (czyli miały różowe elementy ;)) i można było je szybko założyć. Może to nawet nie do końca równowaga i kompromis, ale wykorzystanie w praktyce wiedzy? Że buty dziecięce są także dla dorosłych? 😉 Nie przede wszystkim, ale właśnie także.

  • Agnieszka Kenko

    Płyną do nas kontenety,
    czasem dziesięć, czasem cztery,
    a w nich butów par miliony,
    co trafiają do Biedrony,
    na bazarek lub do sklepów,
    gdzie się nie dba o klientów.
    Śmierdxąc szpetnie jak dno beczki,
    zapełniają sklepów półeczki,
    upaćkane klejem całe,
    gną się biedne jak pijane.
    Gdy dziecku je kupisz to będzie bieda,
    potwierdzi to każdy ci ortopeda.
    Nogi koślawe i uczulenia
    się dziecko nabawi od ich noszenia.
    Więc zapamiętaj, choć w kraju nędza,
    że się na butach nie oszczędza,
    kupuj te z Bartka, a nie pożałujesz,
    ich jakość na nogach twe dziecko
    odczuje.
    Dlaczego Bartek? co za pytanie?
    gdy raz je kupisz, z nimi zostaniesz,
    są zdrowe i bezpieczne dla małych
    stópek,
    w nich małym nóżkom chodzi się super.
    Chronią maluchy przez bakterią
    zdradziecką,
    a dzięki odblaskom, bezpieczne jest
    dziecko.
    Założyć je łatwo, a wybór ich jest
    taki,
    że cieszą się z niego moje dzieciaki,
    a że nasz budżet już pęka w szwach,

    może Blogodzinka kuponem obdaruje nas.

  • Marzena Wysocka

    Buty Bartka lubimy:
    że w wakacje (sandałkach) po piasku w nich skaczę
    jesienią w (półbutach) po liście w nich chodzę
    zimą(Kozakach) zawsze mam ciepłą nóżkę
    a wiosną w (pantofelkach) chodzę w moich bucikach szukac pierwszych oznak wiosny
    Bo buty Bartka są odpowiednie na każdą porę roku.

  • Małgorzata Brodacka

    Jestem Ola – Ola B.
    W butach BARTKA chodzić chce!

    Są wygodne, bardzo modne, na dni ciepłe no i chłodne.

    Bo w nich noga odpoczywa i ma buźka jest szczęśliwa.

    Nic nie ciśnie, nic nie ściera,

    buty BARTEK ja wybieram !!!

  • Tata Zosi

    Zosia lubi fajnych chłopaków, z Grześkiem najeść się słodkiego, z Kubusiem sobie wypić, a z Bartkiem pobiegać gdzie popadnie. Bartek nie boi się niczego – nawet pomysłów szalonej Zofii 🙂

  • Czy Zosia zakocha się w Bartku? Na pewno! Jeśli tylko dacie nam tą możliwość… Dlaczego? Bo Bartek to jedyny mężczyzna, który ją zrozumie i odpowiednio się nią zajmie 🙂 Weźmie na cudowny spacer, niezależnie od pogody. Wyjdzie z nią na pierwsze mrozy, pierwszy śnieg i na pośniegowe błoto 🙂 Ochroni ją przed poślizgami i zmoczeniami. Doprowadzi do domu w dobrym nastroju, po tych wszystkich przygodach, które razem przeżyją 🙂 Myślę, że to będzie świetnie spędzony czas nie tylko dla Zosi, ale i dla Bartka 🙂 A ich miłość rozkwitnie na długie lata 😀

    i to piszę ja, Mama, która dla Córy szuka najlepszej partii 😀 Teściowa, która Bartka zaakceptuje i pokocha jak własnego Syna 😀

  • Alicja Śnieżek

    Jeden, dwa, trzy, cztery,
    Buty BARTEK są jak z wyższej sfery.
    Mają w sobie taką moc,
    Iż jesienią i zimą ogrzewają jak prawdziwy wełniany koc.
    Wiosną dodają szyku i elegancji,
    Latem dają stópkom oddechu gwarancji.
    Stópka się nie poci,
    Tylko nóżkę malucha złoci.
    BARTEK to świat butów malucha otwiera,
    Ich jakość to aż dech zapiera.
    One są jak bajka,
    Najważniejsze jak dla rozbójnika Rumcajsa fajka.
    Jak latający dywan dla Alladyna,
    Jak Kopciuszek w księżniczkę się zmienia.
    Tak jak dla Pszczółki Mai łąka,
    nie marzy nam się takim obuwiem rozłąka.
    BARTEK właśnie jak bajka malucha przyciąga,
    W świat wygody, trwałości i mody wciąga.
    Buty Bartek jak magnes przyciągają,
    Na ich widok maluchy i rodzice się uśmiechają.
    Z nimi na nogach zabawa nie straszna,
    Problemom mówi się stanowczo basta.
    A gdy jeszcze wieczorem czy nocą świecą stópki malucha,
    To po prostu obuwie Bartek „wyrastają” na zucha.

  • Kasia Wierzba

    Wszyscy bardzo dobrze wiecie,
    że Bartek to najlepsze buty na świecie 🙂
    Wygodne fasony,zdrowe dodatki,
    a nie tak jak w innych sklepach zwykłe szmatki!!!
    Moja uwagę przykuły te buty cudowne,
    stylowe,ponadczasowe i zawsze modne.
    Piękna podeszwa wzrok przykuwa,
    każdy bucik do mnie mruga 😉
    Już widzę zazdrosne spojrzenia,
    luksusowe buciki Bartek spełniają marzenia <3

  • Renata Gola

    Stoją stópki na uboczu smutne, zatroskane

    i z tęsknotą spoglądają na inne rozbiegane,

    ale gdy po szkole do domu wracają,

    tam na nie najpiękniejsze na świecie buciki czekają!

    Od dziś się nie wstydzą, zawierają przyjaźnie,

    w końcu smutno jest samemu, w grupie znacznie raźniej!

    Teraz Żyją, Biegają i świat odkrywają,

    a jesień przed nimi tajemnic już nie ma,

    lasy, parki i podwórza, aż się trzęsie ziemia!

    Jeszcze przebiec po kładce, wejść na drzewo, by kotka ratować

    albo szałas chłopaków solidnie sforsować! 😉

    Ktoś powie wyborem butów świata dziecka nie zmieniasz,

    a ja wierzę, że te dobrze dobrane spełniają marzenia! 🙂

    Dlaczego, więc Bartek? Bo z nim stópki zdrowe!

    Niczym szczebelki do gwiazd, co roku nowe i gotowe! 🙂

    Za co, więc Bartka buty tak bardzo lubimy?

    Bo jak z przyjacielem życie z nim dzielimy! 🙂

    Pozdrawiamy ciepło 🙂
    Mama Renata z Nikolcią i Bartoszkiem 🙂

  • Netka

    Z Bartkiem każdy dzień to inny zestaw kolorów, jak paleta farb. Za co nasza
    rodzinka kocha bartkowe buty? A za ich błękit, taki niebiański, pachnący
    lazurowym niebem…w lekkich sandałach można leżeć na soczystej trawie i gapić
    się właśnie na błękitne obłoczki, co to są jak słonie, wielbłądy albo foczki:)
    Albo za żółty ciepły kolor, który zakrada się wiosną do naszego ogródka..i
    można podreptać popatrzeć na krokusy, pierwiosnki, tulipany albo zapinanym na
    rzepę trzewikom pokazać, krainę jak z bajek, gdzie żółte buźki kaczeńców
    mrugają do niezapominajek. Ale najlepsza frajda, to pokazać Bartkowi takie małe
    wiosenne cuda, które łapać trzeba kiedy uciekną …i głośno kwaczą jak im się
    uda;) I kochać Bartka musowo musimy za czerwień, taką wesołą, radosną i muślinową. Bo wielką radochą jest kiedy można grządkami maszerować i zrywać latem słodkie truskawki i poziomki albo oglądać czerwone biedronki. Oj, pycha ten czerwony kolor butków, gdzie drobniutka poziomeczka udekorowała małej panienki pantofelek. I jak się jej ciekawie przygląda czterolatek Felek. A może Bartkowa piękna zieleń majowej łąki i pięknie uroczy spacer z mamą za rękę, gdzie oczy poniosą? Tupią butki dolinami, tupią leśną ścieżką w lesie…a echo piosenki o Bartku niesie i niesie. Hm, i rozmarzonym kolorem różowym świat dziecięcy malowany. Bo jak pięknie być baletnicą i falować pomiędzy astrami różową, tiulową spódnicą. Bartkowe delikatne balerinki, znają to uczucie być kwiatową panną od rana do wieczora, kiedy tylko nadejdzie jesienna, melancholijna pora. Albo brązem
    malować świat, mając kilka góra lat. I słuchać szumów, szurów, szelestów i
    innych brązowych dźwięków, co po lecie spływają na ziemię. Miło z Bartkiem za
    pan brat odnajdywać cudownej jesieni ślad. I kochać Bartka trzeba za szarość i
    biel, co z odrobiną lodowatego oddechu okryła puchem domów dachy. Ale nie trzeba wtedy siedzieć z nosem do szyby przyklejonym tylko serwować ochy i achy i od razu zapraszać bartkowe kozaki do białej przygody, bez względu na stan za oknem pogody. Czerwone nosy to na zdrowie. A gile, to są ptaki niech każdy się dowie:) I „unudzić” trzeba tatę na kolor pomarańczowy, co go bałwan powinien posiadać, albo srebrny dodatek, jak malusieńkie gwiazdeczki co udekorowały córeczki i synka buty.
    Zimowo przygodo, zostań z nami do wiosny, my w Bartka ciepłych butach będziemy mieć zawsze uśmiech radosny! Lubimy też buciki nasze za kolor granatowego nieba, bo zimowym wieczorem, gdy ogień w kominie trzaska słuchają razem a nami bajek o malutkich wsiach i wielkich miastach. I zasypiają jak my, w zaciszu fioletowej pościeli,
    marząc o dalekich podróżach, hen na krańce świata, gdzie miejsce mają w
    królewskich złotych komnatach. Są naszymi przyjaciółmi co milionami kolorów
    życie czynią wygodne, urocze, modne i swobodne. Taka nasza historia o butach
    Bartka pisana… ułożył ją Karol i Kinga oraz Aneta ich mama.

Polub nas, bedzie fajnie :)
Polubila(e)s? Kliknij tutaj aby sie wiecej nie wyswietlalo.
Przeczytaj inne:
Jeden dzień bez przemocy w rodzinie
Jeden dzień bez przemocy – zaczynam od siebie

Jako matka i blogerka z radością przyłączam się do akcji "Reaguj masz prawo" . Ponieważ jednak uważam, że zanim zaczniemy...

Zamknij